Dodany: 16.03.2005 Zmieniany: 22.10.2015 Zamieścił: Aleksander Malski
A A A

Co roku, 28 lutego, Sędziszów Małopolski świętuje swoje "urodziny". Organizowane wówczas uroczystości upamiętniają wydarzenie sprzed ponad pięciu wieków, kiedy to król Kazimierz Jagiellończyk zezwolił wojewodzie ruskiemu, Janowi Odrowążowi ze Sprowy, na przekształcenie wsi Sędziszów w miasto. Uznając wagę tego wydarzenia musimy pamiętać, że historia Sędziszowa zaczęła się wiele lat wcześniej.

 

Wymieniony po raz pierwszy w spisach "świętopietrza", za  lata 1325-1327, był Sędziszów siedzibą parafii o obszarze ponad 200 km2, leżącej w dekanacie dębickim. Pojawia się więc na arenie dziejowej już jako ośrodek ważny, choć o lokalnym znaczeniu. Nie ulega wątpliwości, że początki osady sięgają daleko w wiek XIII, a może, jak sugerował żyjący na przełomie XIX i XX wieku mediewista, Franciszek Piekosiński, w czasy Bolesława Krzywoustego i jego wiernego rycerza Sędzisza, legendarnego założyciela osady. Współcześni historycy jednak początki Sędziszowa chętniej wiążą z rodem Odrowążów, w którym w XIII w. popularne było imię Sąd, od którego wywodzą nazwę miasta, niż z owym mitycznym Sędziszem.

 

Peryferyjne położenie osady - granica między Polską a Rusią przebiegała wówczas na Wisłoku - i oddalenie od centrów administracyjnych, znalazło potwierdzenie w braku źródeł, dotyczących Sędziszowa, aż do pierwszej połowy XIVw. Jednak dopiero stulecia następne przynoszą informacje, pozwalające na przybliżone odtworzenie dziejów osady.

 

Na awans do grona miast czekał Sędziszów długo, bo aż do 1483 roku. Wspomniany już Jan Odrowąż ze Sprowy uzyskał stosowny przywilej, w którym zatwierdzone zostały granice nowego ośrodka miejskiego oraz ustanowione cotygodniowe targi w środę. Nie jest dziełem przypadku, że właśnie pod koniec XV w. Jan zadbał o lokację nowego miasta w swych dobrach. W tym bowiem czasie, droga handlowa na Ruś przez Pilzno, Ropczyce, Rzeszów uzyskała pierwszorzędne znaczenie, zastępując poprzedni główny szlak, prowadzący przez Połaniec i Sandomierz. Pomimo korzystnego położenia, nigdy nie uzyskał Sędziszów ponad- lokalnego znaczenia. Leżące w pobliżu miasta, legitymujące się dłuższą metryką, jak Dębica, Pilzno, Ropczyce czy Rzeszów, skutecznie ograniczały możliwość rozwoju. Również jarmarki, odbywające się w mieście od 1512 roku, w dniach 1 maja i 8 września, niewiele mogły zmienić.

 

Pierwsze wieki istnienia Sędziszowa związane są z przynależnością do kompleksu majątkowego rodu Odrowążów. Zawdzięcza im Sędziszów sporo: poza prawami miejskimi    i przywilejem na organizowanie jarmarków, także herb (rodowy znak Odrowążów od XV w. jest godłem miasta).  Dzięki mecenatowi Beaty z Tęczyńskich Odrowążowej, powstał w mieście, w 1488 roku, szpital dla ubogich, a przy nim kościół pod wezwaniem św. Ducha. Wydany z tej okazji dokument mówi, że Sędziszów dzielił się wówczas na Stary (dawna wieś) i Nowy (miasto). Znajdowały się tu : browar, karczma i rzeźnie miejskie.
 Warunki życia w mieście przyciągały nowych osadników. Jeden z nich, niejaki Rachwał Niedźwiadek przybył tu z pobliskich dóbr rzeszowskich. Ich właściciel, znany warchoł i zabijaka, Andrzej Rzeszowski, postanowił siłą sprowadzić uciekiniera do swoich posiadłości. Na czele około 400 podobnych mu straceńców napadł na miasteczko, porwał ze sobą nieszczęsnego Niedźwiadka, pobił mieszczan i przestraszył tak skutecznie, że 60 z nich na zawsze opuściło Sędziszów. Wydarzenie to miało miejsce w 1491 roku i zahamowało na jakiś czas rozwój krzepnącego dopiero miasta.
Z 1536 roku mamy dokładniejsze dane o Sędziszowie: w mieście było 99 domów, 4 jatki rzeźnicze, 2 młyny, karczma, łaźnia. Liczbę mieszkańców szacuje się na 400-500 osób. Czterdzieści lat później mieszkało i pracowało tu m. in.: 4 urzędników, 4 szewców, 2 krawców, 3 sukienników, 3 kowali, 3 palących gorzałkę, kuśnierz, paśnik, wyrobnik sieci, kupiec, sprzedawca soli, cyrulik i 12 komorników.

 

W połowie XVI wieku Sędziszów znalazł się w rękach Tarnowskich, a następnie Kostków. Były to najpotężniejsze rody ówczesnej Rzeczypospolitej, z czego jednak miasto korzyści wielkich nie odniosło. Dopiero rządy Mikołaja Spytka Ligęzy, datujące się od lat dwudziestych  XVII wieku, przyniosły ożywienie gospodarcze. Ligęza zasłużył się budową w mieście mostów, naprawą dróg, umacnianiem brzegów często wylewających rzek. Uaktywnił również miejski samorząd, nakładając nań obowiązek dbania o stan dróg. Jego zabiegi przyniosły zatwierdzenie prawa organizacji w mieście jarmarków, a także odnowienie fundacji przytułku dla wysłużonych włościan dóbr sędziszowskich. W akcie fundacji, datowanym na 1631 r., Ligęza zapewnił pensjonariuszom przytułku wyżywienie, odzież, obuwie, opał, a także opiekę w razie choroby. Niestety, wkrótce nadeszły ciężkie lata, nie tylko dla Sędziszowa, ale dla całego kraju. W 1652 roku południowe obszary Rzeczypospolitej nawiedziła epidemia dżumy, trzy lata później na kraj spadł „potop” szwedzki, w 1657 - najazd wojsk siedmiogrodzkich Jerzego Rakoczego, a dodatkowo, w 1662 roku, w okolicy Sędziszowa koncentrowały się niezapłacone wojska koronne, które łupiły okolicę nie gorzej od najeźdźców. Na szczęście, miasto dosyć szybko zaleczyło rany. Duża w tym zasługa nowych właścicieli, którymi od 1661 roku byli Feliks i Krystyna z Lubomirskich Potoccy. Zachowując stosowne proporcje, można powiedzieć, że wraz z objęciem  Sędziszowa przez Potockich rozpoczął się „złoty wiek” w dziejach miasta. Prawdopodobnie w tym czasie wzniesiony został ratusz, w latach 1694-99 zbudowano kościół parafialny. Za autora planów świątyni uchodzi znakomity architekt rodem z Holandii, Tylman z Gameren, blisko związany z rodziną Lubomirskich. Feliks Potocki, pomimo piastowania najwyższych w kraju godności - pod koniec życia sprawował urzędy hetmana wielkiego koronnego i kasztelana krakowskiego - znajdował czas na doglądanie swych włości. Dla sędziszowskich rzemieślników wydał dwa dokumenty, będące dla historyków skarbnicą wiedzy o gospodarczym życiu miasta pod koniec XVII wieku. Szczególnie ciekawy jest dokument z 1687 roku, regulujący funkcjonowanie cechu szewskiego w miasteczku. Poniżej właściwego tekstu, na dokumencie, jest jeszcze dopisek z 1701 roku, dotyczący sporu, jaki toczył się między sędziszowskimi i ropczyckimi rzemieślnikami o prawo udziału w jarmarkach w tych miastach. Ostatecznie, szewcy z Sędziszowa mogli bez żadnych opłat uczestniczyć w ropczyckich jarmarkach, podczas gdy rzemieślnicy z Ropczyc musieli, za podobny przywilej, wpłacić stosowną kwotę do skarbca swych kolegów po fachu z Sędziszowa. Feliks i Krystyna Potoccy dbali również o parafię w Sędziszowie, podnosząc probostwo do rangi prepozytury i fundując przy kościele kapelę, z obowiązkiem grania i śpiewania Godzinek.

 

Po śmierci Feliksa w 1702 roku, Sędziszów przeszedł w ręce jego najstarszego syna, Michała. Ten był godnym kontynuatorem dzieła ojca: kończył budowę kościoła parafialnego, a z własnej inicjatywy sprowadził do miasta ojców Kapucynów, osadzając ich w ufundowanym przez siebie klasztorze. W jego pobliżu wzniósł dla siebie pałac w otoczeniu parku, wraz z koszarami, dla prywatnego wojska. Był jednym z najbardziej zasłużonych dla miasta jego właścicieli. Bo też i jako jedyny, Sędziszów wybrał na swoją główną siedzibę. Znalazło to potwierdzenie w tytulaturze, jakiej używał w dokumentach: Michał na Sędziszowie Potocki. Niestety, czasy, w jakich przyszło mu żyć, nie były łatwe. Tocząca się w latach 1700 – 1721 wojna "północna" odcisnęła swoje piętno na dobrach Michała. Jako zdeklarowany zwolennik Stanisława Leszczyńskiego, nie mógł liczyć na wyrozumiałość Sasów oraz polskich zwolenników Augusta II. Dopiero po wielu latach, uznając porażkę popieranej przez siebie sprawy, pogodził się z królem, obejmując nawet urząd wojewody wołyńskiego, co zapewniło mu miejsce w senacie. Końcowe lata burzliwego życia spędził wojewoda na powiększaniu majątku oraz działalności fundacyjnej, czego efektem są klasztor i kościół oo. Kapucynów, w którego podziemiach fundator, zmarły w 1749 r. i jego żona, Marcjanna z Ogińskich, znaleźli miejsce wiecznego spoczynku.

 

W kolejnych latach właścicielami miasta byli dwaj synowie Michała: Antoni i Piotr. Piotr uzyskał, w roku 1766, u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego przywilej, zezwalający na organizowanie w mieście tygodniowego jarmarku. Nawet jeżeli ożywiło to gospodarkę w okolicy, to nie na długo. W 1768 r. rozpoczęła działalność konfederacja barska, a Piotr Potocki należał do grona jej przywódców w województwie sandomierskim. Okolice Sędziszowa były terenem przemarszów wojsk konfederackich i rosyjskich, a pod miastem doszło nawet między nimi do starcia zbrojnego. Mieszczanie sędziszowscy wsparli działania konfederatów finansowo, kwotą ponad 15 tys. zł - było to więcej, niż ofiarowali np. mieszczanie rzeszowscy. Polityczna i militarna akcja, podjęta przez konfederatów, zakończyła się klęską. Piotr Potocki, aresztowany przez Rosjan, został skazany na zsyłkę w głąb Rosji. Dobiegał kresu żywot szlacheckiej Rzeczypospolitej, kończyła się także epoka Potockich w dziejach Sędziszowa. W 1772 r. nastąpił pierwszy rozbiór Polski. Miasto znalazło się w granicach monarchii austriackiej. Wkrótce nastąpiły również zmiany właścicieli. Po wykazujących troskę o losy miasta Pilawitach, wśród jego posiadaczy pojawiają się nazwiska: Moszyńskich, Zboińskich, Stadnickich. W 1844 roku, Sędziszów i okoliczne miejscowości zakupił francuski hrabia Adrian de Mailly. Trudno mówić o jakimkolwiek rozwoju miasta w tym czasie, skoro jego właściciel ani raz go nie odwiedził. Symbolem kryzysu Sędziszowa było wykorzystywanie ratusza miejskiego do handlu alkoholem oraz umieszczenie w nim, stacjonującego w mieście, oddziału kawalerii austriackiej. Stagnacja wyraża się również w bardzo powolnym przyroście liczby ludności: od 1787 do 1824 r. w mieście przybyły zaledwie dwa domy, a liczba mieszkańców wzrosła o 6,5%. Historycy, badający gospodarkę tego okresu, zgodnie twierdzą, że w mieście wzrósł odsetek ludzi, utrzymujących się z rolnictwa. Trudną i tak sytuację pogarszały dodatkowo różnego rodzaju klęski, jak wielki pożar w 1817 r. czy epidemia cholery w 1848 r.

 

Na krótko senną atmosferę miasteczka ożywiały wizyty wielkich osobistości. W 1818 r. przejeżdżał przez  Sędziszów car Rosji Aleksander I, zaś w 1855 r. gościł w mieście cesarz Franciszek Józef.
Nadzieja na lepsze czasy przyszła wraz z poprowadzeniem przez Sędziszów linii kolejowej, łączącej Kraków i Lwów (lata 1856 – 1858). I rzeczywiście, w drugiej połowie XIX w. nastąpiło ożywienie w wielu dziedzinach życia tak, że dziennikarz "Kuriera Rzeszowskiego" mógł stwierdzić: „ów błotnisty, stetryczały Sędziszów budzi się z letargu i zaczyna swobodniej oddychać”. Przejawem rozwoju miasta było usytuowanie w pobliżu dworca kolejowego cukrowni. Istniała ona w latach 1870 - 1890, będąc nawet od 1881 r. monopolistą w Galicji. Mimo tego, przedsięwzięcie zakończyło się niepowodzeniem, zaś wyposażenie zakładu przewieziono do Przeworska. W dalszym ciągu więc głównym zajęciem sędziszowian pozostawało rzemiosło. Jak wspominał po latach prof. Stanisław Kot, pod koniec XIX w. w Sędziszowie "...był jeden kowal, jeden ślusarz, jeden stolarz, jeden rymarz, jeden młynarz, jeden krawiec, ale szewców było kilkudziesięciu". Wkrótce jednak w mieście zaczęły powstawać organizacje o charakterze gospodarczym, rokujące nadzieję na jego ekonomiczne ożywienie. Były to: Towarzystwo Wzajemnego Kredytu, Towarzystwo Zaliczkowe, Towarzystwo Kredytu Kupieckiego i inne. Wraz z rozwojem gospodarczym, wzrastało zainteresowanie innymi dziedzinami życia społecznego. W 1883 r. powstało Kółko Pedagogiczne, wkrótce utworzono Towarzystwo Muzyczne. W latach 1892 – 93 Karol Szewczyk oraz jego kolega Wiktor Szebla zorganizowali w mieście Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", które przez szereg lat kształtowało patriotyczne postawy sędziszowskiej młodzieży, organizując uroczyste obchody rocznic wielkich wydarzeń historycznych. Od 1874 roku istniała  w mieście Ochotnicza Straż Pożarna, która poza swoją statutową działalnością, prowadziła też szeroko zakrojoną działalność kulturalną. Miała własną orkiestrę smyczkową, a później dętą, zorganizowano również amatorski zespół teatralny, z powodzeniem prezentujący publiczności bogaty repertuar (np. "Krakowiacy i Górale", "Damy i huzary", "Zemsta", "Śluby panieńskie")

 

Pierwsza wojna światowa spowodowała znaczny ubytek mieszkańców miasta - aż o 700 osób. Kilkakrotnie przez Sędziszów przechodziły wojska austriackie i rosyjskie, a w 1918 r. bogate żniwo zebrała epidemia grypy hiszpanki. Wraz z wybuchem wojny pojawiła się jednak nadzieja na odrodzenie niepodległego państwa polskiego, wobec której sędziszowianie nie mogli pozostać obojętni. Wielu z nich wstąpiło do Legionów. Wcieleni do IV batalionu 2 pułku II brygady, walczyli m. in. w krwawej bitwie pod Mołotkowem.
 Pierwsze lata niepodległości niewiele zmieniły w życiu miasta. Pod względem architektonicznym nieznacznie różniło się ono od sąsiednich wsi. Przeważała zabudowa drewniana, a na przedmieściach zdarzały się budynki, kryte słomą i bez podłóg. Działały w mieście m. in. dwie cegielnie, betoniarnia, mleczarnia. Dopiero koniec lat trzydziestych przyniósł wyraźną poprawę. Budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego w widłach Wisły i Sanu zaowocowała  uruchomieniem w mieście, w 1937 r., spółki pod nazwą "Zakłady Przemysłowe Sędziszów Młp.", specjalizującej się w wyrobach drewnianych. Rok później powstał kolejny zakład, "Przemysł Pomocniczy COP", produkujący okucia do wozów, klucze samochodowe, części do maszyn rolniczych, obrabiarek, bramy, kraty, balustrady. W latach pięćdziesiątych XX w., w obu zakładach zmieniono profil produkcji. Pierwszy zaczął wytwarzać meble, dając początek dzisiejszym Rzeszowskim Fabrykom Mebli, w drugim ruszyła produkcja filtrów  samochodowych.

 

Niestety, rysująca się szansa na gospodarczy rozwój miasta została zniweczona przez wybuch drugiej wojny światowej. Wojska niemieckie wkroczyły do Sędziszowa 8 września 1939 roku. Już jesienią tego roku powstały konspiracyjne organizacje, stawiające sobie za cel walkę o niepodległość ojczyzny. Wiosną 1940 r., nauczyciel Władysław Węglowski przystąpił do organizowania "Szarych Szeregów". Członkami tej organizacji byli głównie przedwojenni harcerze, którzy pragnęli czynnie przeciwstawić się okupantowi. 23 kwietnia 1941 r. Władysław Węglowski został aresztowany na oczach młodzieży, z którą prowadził właśnie lekcję języka niemieckiego. Przesłuchiwany w Dębicy, na rzeszowskim zamku, w krakowskim więzieniu na "Montelupich", nie wydał swoich współpracowników. 12 sierpnia znalazł się w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, gdzie w listopadzie zmarł. Po jego aresztowaniu, działalność "Szarych Szeregów" w Sędziszowie zamarła. Inną formą buntu wobec polityki okupanta było tajne nauczanie, prowadzone z narażeniem życia przez sędziszowskich nauczycieli. Zajęcia i egzaminy maturalne odbywały się m.in. w klasztorze oo. Kapucynów. Aktywnie na terenie miasta działała Armia Krajowa, organizująca akcje sabotażowe, dywersyjne, a także wykonująca wyroki na zbrodniarzach hitlerowskich. Sędziszowska placówka AK miała również udział w rozpracowywaniu broni rakietowej V – 1 i V - 2, testowanej przez Niemców na poligonie we wsi Blizna.

 

Osobny rozdział w dziejach miasta zapisali Żydzi. Stanowili znaczny odsetek liczby mieszkańców - na początku XX w. było ich ponad 53%. Zamieszkiwali samo centrum miasta, z Rynkiem oraz ulice: Szeroką, Garncarską, Krótką, Wyspiańskiego, 3 Maja do mostu na Budziszu, Kolejową, Piekarską. W miejscu, gdzie dziś stoi szpital, mieli swoje świątynie, synagogi. Pomimo odrębności religijnej, językowej, kulturowej, poczuwali się do wspólnoty z Polakami. Gdy w 1930 r. odbywał się spis powszechny, na pytanie o narodowość odpowiadali : "Polak, religia mojżeszowa". Ich świat, przez wieki istniejący obok naszego, hitlerowcy w ciągu kilku lat zrównali z ziemią. Końcowy akt tragedii sędziszowskich Żydów rozegrał się 24 lipca 1942 r. Oto, jak relacjonuje te wydarzenia naoczny świadek: "...ustawili ich przed ratuszem grupami: jedna grupa to byli mężczyźni do 35 lat, druga ponad 35 lat, osobną grupę stanowiły kobiety. Słabych i chorych załadowali na furmanki i powieźli ulicami: Krótką i Cichą - tam była brama na żydowski cmentarz. Dzień wcześniej wykopano olbrzymi dół, na 200 – 300 osób. Tam jedna furmanka za drugą podjeżdżały i oni szli jak baranki na rzeź. Widzieli wszystko, co się dzieje z ich poprzednikami. Brano takiego "delikwenta", schylano mu głowę, strzelano w potylicę i wrzucano do tego dołu. Później z następną partią to samo się działo, aż wszystkich tak wykończyli”. W ten sposób zginęło około 280 osób. Pozostałych hitlerowcy wysłali pociągami do Bełżca, gdzie zostali zamordowani. Dzięki ofiarności mieszkańców Sędziszowa, życie ocaliło ok. 30 osób narodowości żydowskiej, z ponad 1000 żyjących tu przed wojną.
4 sierpnia 1944 r. do miasta wkroczyła Armia Czerwona. Wycofujący się Niemcy wysadzili mosty kolejowe, budynek stacji i inne obiekty o strategicznym znaczeniu. W czasie okupacji uszkodzeniu uległo ok. 70% budynków, wśród nich ratusz, kościół parafialny, szkoła, poczta, sala teatralna, plebania. Życie straciło 21 mieszkańców narodowości polskiej, 9 zmarło w więzieniach i obozach, 10 zginęło w czasie walk w sierpniu 1944 r.

 

Pierwsze lata powojenne upłynęły na odbudowie miasta ze zniszczeń. Dopiero schyłek lat pięćdziesiątych, a zwłaszcza lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte przyniosły nowe inwestycje. Wybudowano wówczas m.in.: dom kultury, dom strażaka, budynek liceum, rozbudowano szkoły podstawowe, powstał nowy stadion sportowy, osiedle mieszkaniowe, poza miastem poprowadzono obwodnicę. Obiekty te z powodzeniem służą sędziszowianom do dzisiaj.

Na skróty

Cookies

Strona korzysta z cookies, więcej w Polityce Prywatności